Lepiej tak niż przed Świdrem a słuchanie Dissection w samochodzie to taki sam ogień jak miłość w Zakopanem. Czuję taką wiochę, że musiałem zamknąć okna.
Ale przecież tak jest, że są melodie dobre i chujowe, czy to nie jest oczywiste? Poza tym nie bardzo rozumiem zarzut o bycie nienawykłym do melodii (bo zakładam, że to do mnie było?), skoro jestem takim zwolennikiem melodii w muzyce, że z jednej strony słyszę jej na pęczki w takin Altarage a z drugiej strony zasłuchuję się w utworach Abby czy starego Blondieyog pisze: ↑7 lat temu Mnie po prostu bawi, że nienawykli do melodii (chyba?) zwykli rozdzielać melodie na szlachetne (dobre) i słodkie (złe). Słodkie melodie dobre być nie mogą, bo jesteś wtedy z automatu gejem z Rhapsody of FirePosłuchaj sobie Storm of the Light's Bane do snu, zobacz jak buja. Śpij syneczku, śpij... śpij...
Zaraz się popłaczę bo obraził mojego idola.
Pomniki? Serio? Pomniki to się mogą się Chopinowi, Milesowi Davisowi czy Beatlesom należeć. Z metalu to w przyszłości Black Sabbath czy nawet Mayhem, ale bez przesadyzmu. Nieważne jak bardzo lubicie tę płytę, to nadal jest tylko melodyjny black który nic specjalnie nowego nie wniósł do gatunku i go nie zrewolucjonizował.dj zakrystian pisze: ↑7 lat temu Gdyby poszedl na parade ROWnosci to bylby cool? Akurat by samemu sie odjebac, to trzeba miec cochones. Gosc byl niezrownowazony psychicznie, natomiast za muzyke naleza sie pomniki.
Na prawdę potrzebujesz dowodów aby przekonać się, że twój idol był niedorozwinięty psychicznie ? Przeczytaj z nim byle jaki wywiad, taki bełkot, że w sumie jedyne do czego się dochodzi to wniosek, że gość męczył się oddychając ziemskim powietrzem. Po Euronymousie to nawet kilka osób zapłakało a po Jonie wszyscy odetchnęli z ulgą, że kretyna już nie ma. Czasem jest tak, że za młodu jest się głupim a z wiekiem się poważnieje i może mądrzeje. Większość black metalowych gówniarzy z Norwegii, Szwecji czy nawet Niemiec wyrosła i zmądrzała. Niestety Jon przeciwnie.Wędrowycz pisze: ↑7 lat temu Po prostu stwierdzam fakt, że Tomcio Fisher dołączył dla mnie do grona spierdolin umysłowych metalu, w ostatnich latach coraz więcej ich przybywa. Ty możesz mieć tam jakieś swoje zdanie na temat Jona, ja mam swoje i nie ma o czym w ogóle dyskutować. Mam przeczucie, że Warrior nigdy nawet słowa z Jonem nie zamienił, ale pierdoli swoje, bo może i przy okazji odkrywa się ze swoją promocją lgbt itp. itd. Dla mnie to już wyraz spierdolenia umysłowego.
Aha i skąd pewność, że Jon był kretynem, gejem itp. to mnie bardzo nurtuje. Poproszę o więcej konkretów zatem.
Podzielam opinię.
Raczej wskazał kult pizdeczki, moim skromnym zdaniem
Nie masz nawet pojęcia ilu gejów ma żony i dzieci z nimi.
Co by nie mówić, fota jest masakrycznie zabawna. Gole wytatuowane torsy z minami, jak muminki.