Posty: 11125




A jakże, słuchając tych materiałów dalej uważam, że Morbid Angel to jebani królowie death metalu, a to że wypuścili i słabsze rzeczy to nieistotne, bo i tak większość to kosiory totalne. No i mało który zespół składa się z tak zajebistych instrumentalistów, dodatkowo mamy Trey'a którego gitary to temat na osobny wywód, bo serio to co gość tworzy to czysta wirtuozerka gitarowa, w death metalu zdecydowanie jeden z najlepszych herbatników. Dobra, koniec pierdolenia bo leci teraz "Dawn Of The Angry", który jest jednym z moich absolutnie ulubionych ich wałków, więc nakurwiam w rytm i drę papę z Vincentem.











Na łbie trwała


No fakt, zapomniałem.

