Wyjebałem ich z fejsa, bo to już przestał być serwis o muzyce, a zaczęła się robić piaskownica. Albo łowienie nazioli, albo wynurzenia jakiejś siksy, która próbuje być zabawna, niech spierdalają. Nie wiem, czy to tak zamierzenie, czy oni po prostu dostosowują poziom do tego jaki prezentują zachodni słuchacze metalu.
No tydzień bez skandalu pedofilskiego, gwałtu czy odkopania nazistowskiej przeszłości to tydzień stracony. W wolnej chwili jeszcze można ewentualnie napisać kolejną historię o tym, że lider The Faceless to heroiniarz i oszust etc.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Wędrowycz pisze: ↑8 lat temu
Już to mówiłem - zaorać lewaków i tunelarzy z metalsucks. Yogi pls, nie wrzucaj tu jakiś newsów od nich, chyba że do tematu "beka, jaja".
Niestety już od dawna ten portal nadaje się do cytowania jedynie właśnie we wspomnianym przez Ciebie temacie...
1. Werwolf 02:02
2. June 44 03:49
3. Equestrian Bloodlust 02:51
4. Tiger I 04:12
5. Narva 04:31
6. The Last Fallen 04:25
7. Viktoria 03:06
8. The Devil's Song 03:46
9. Silent Night 04:12
32:54
Utwory krótkie, płyta krótka.
Vexatus8 lat temu
Tormentor
Posty: 6912
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Raw Black Metal z rana jak śmietana!!!
Właśnie takie rockowo/punkowe rytmy, ale jak dla mnie bardzo spoko i wokale świetne, jak zwykle. Tyle, że sam tekst jakiś taki słaby się wydaje...Ogółem jest inaczej niż wcześniej i stopniowo po tym jak Arioch dołączył do składu zaczęły się zmiany muzyczne, już nie tak oczywiste jak wcześniej.
Wędrowycz pisze: ↑8 lat temu
Właśnie takie rockowo/punkowe rytmy, ale jak dla mnie bardzo spoko i wokale świetne, jak zwykle. Tyle, że sam tekst jakiś taki słaby się wydaje...Ogółem jest inaczej niż wcześniej i stopniowo po tym jak Arioch dołączył do składu zaczęły się zmiany muzyczne, już nie tak oczywiste jak wcześniej.
No ja właśnie myślałem, że zrobią PDM2 bo kawałki krótkie i płytka ledwie 32 minety, a tu takie coś Jestem jeszcze bardziej ciekaw tej Wiktorii
Marduk666 pisze: ↑8 lat temu
No ja właśnie myślałem, że zrobią PDM2 bo kawałki krótkie i płytka ledwie 32 minety, a tu takie coś Jestem jeszcze bardziej ciekaw tej Wiktorii
Zakładam, że każdy z nas długoletnich fanów kapeli tak myślał a tu zonk. Ja się cieszę, bo w końcu wyskoczyli (chyba?) z czymś w miarę świeżym jak na ich twórczość.
Oni nigdy finezyjni nie byli, ale tutaj przeszli samych siebie
(brawo, ja szukałem na youtube bo ten spotify średnio wygodny, ale nie znalazłem)
Wędrowycz pisze:
Zakładam, że każdy z nas długoletnich fanów kapeli tak myślał a tu zonk. Ja się cieszę, bo w końcu wyskoczyli (chyba?) z czymś w miarę świeżym jak na ich twórczość.
Nie podniecajmy się, przyjdzie Hajasz i powie jak jest na prawdę
Ooo, popatrzyłem na tracklistę - ten kawałek to jest intro
Wędrowycz pisze: ↑8 lat temu
Z całym szacunkiem jaki mam do Hajasza to nie jest on dla mnie wyrocznią jeżeli chodzi o black metal więc nie przesadzajmy.
Jak na przykładowy kawałek jest naprawdę dobrze, ciekawe czy reszta płyty będzie w takich samych rytmach utrzymana.
Luz zią, ja żartowałem tylko
Sądzę, że reszta płyty to będzie nakurwianie i napierdalanie - jak już wspominałem, udostępniony kawałek to swoiste intro do płyty, reszta to będzie co innego - tak myślę. Ale co będzie to będzie
Mam nadzieję, że nie zwiastuje on całego oblicza nowej płyty, bo w przeciwnym razie będzie kicha. Przeciętne riffy, przez które w ogóle nie czuć mocy w tym utworze, wokale też bez pazura i mamy kompozycję, która mimo krótkiego czasu trwania nudzi. Swoją drogą ten tekst też mu nie pomaga w tym.
Ryszard pisze: ↑7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Wędrowycz pisze: ↑8 lat temu
Z całym szacunkiem jaki mam do Hajasza to nie jest on dla mnie wyrocznią jeżeli chodzi o black metal więc nie przesadzajmy.
@Wędrowycz nie obrażaj się na śmierć, nie jestem ekspertem od black metalu poza tym, że Marduk black metalu nigdy nie grał.
A co do Werwolf to kult został nagrany w 1996 roku na Facta Loquuntur.
Hajasz pisze: ↑8 lat temu
(...) Marduk black metalu nigdy nie grał.
Nie nooo, poniosło kolegę(?) więc albo się kolega wytłumaczy, albo będziemy się gniewać
No dobra na moim ulubionym ich albumie czyli Opus Nocturne trochę grają ale generalnie to taka zwykła pozerka jest. Gdyby pozostali przy death metalu to by nie było problemu ale chcieli być modni no i się zaczęło.
Hajasz pisze: ↑8 lat temu
@Wędrowycz nie obrażaj się na śmierć, nie jestem ekspertem od black metalu poza tym, że Marduk black metalu nigdy nie grał.
A co do Werwolf to kult został nagrany w 1996 roku na Facta Loquuntur.
Spokojnie, przecież się nie obrażam a Ciebie Hajasz lubię i szanuję, z tym że Twój gust pod kątem black metalu mocno odbiega od mojego w wielu przypadkach, choć np. Absurd to i ja bardzo lubię i z drugim zdaniem zgadzam się. Jeszcze jak...
Odium Humani Generis
Vexatus8 lat temu
Tormentor
Posty: 6912
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Raw Black Metal z rana jak śmietana!!!
Kolejnymi odsłuchami utwierdzam się w przekonaniu, że Marduk w punka nie umie. Zapraszam do eksperymentu, polegającego na przesłuchaniu tego kawałka, a bezpośrednio po nim np. czegoś z ostatniego Voidhanger. W moich uszach utwór Szwedów blednie w takim zestawieniu okrutnie - punk może i powinien być prosty, ale musi stać za tą prostotą żywiołowość, tymczasem kawałek Marduków wydaje mi się jakiś taki skalkulowany, skompresowany i bez życia. Być może całość materiału będzie inna i tam to sztuczne brzmienie będzie summ summarum adekwatne, ale na razie czuję rozczarowanie. Po ascetycznej stylistyce okładki i zapowiedzianym krotkim czasie trwania całości spodziewałem się czegoś esencjonalnego, z niepokojacym, militarno-totalitarnym sznytem, tymczasem jest... płasko.
Vexatus8 lat temu
Tormentor
Posty: 6912
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: Raw Black Metal z rana jak śmietana!!!
No w końcu posłuchałem tego utworu o wilkołaku i przyznam, że tak spora odmienność stylistyczna nieco zaciekawiła mnie, co usłyszymy jeszcze na nadchodzącej płycie. Ogólnie jednak wiadomo, kto gra. Różnicą jest taka, że tym razem zamiast blastować, zapodają miks Crust Punka z BM-em, lecz całokształt muzy jest jakby bez duszy, podany niczym z automatu — nie czuć w tym ani odpowiedniego poziomu punkowej energii, ani też wojennej agresji, czy religijnego BM-owego mroku, jaki starali się prezentować na wcześniejszych swych wydawnictwach. Raczej nie zdobędą takim zwykłym potupajem nowych wyznawców wśród fanów Punk Rocka, a i starzy gwardziści mogą się przez to od nich odwrócić.
No cóż, kawałek jako intro całkiem ok, prosty nieco chamski, ok i tylko tyle. Mam nadzieję, że długość płyty zwiastuje wojenny napiernicz, a nie kontynuację rytmów z tego udostępnionego utworu. No właśnie długość utworów może mówić o jednym albo o drugim. Całkiem możliwe, że Morgan stwierdził, że pokaże inne oblicze mardukowych wojennych opowieści bo napierdol już był, kilka razy. Jeśli będzie taki punk to kurwa maniana!