Przecież to jest totalna bzdura, nie nagrywają w jednym studio i nie idą te płyty przez jedną "sztancę".
W muzyce najważniejsza jest nie jakość, a uczucie, może po prostu te płyty Tobie nie pasują. Ale nie widzę tu żadnej jednej "kopii". Nile też jest dennie nagrane? Hypocrisy?
Paradise Lost- ciekawa płyta i tyle. Mam tak ogromny sentyment, że nie potrafię się przestawić na ten album de facto podobnie nagrany. Jak bracia Cavalera nagrywają, to ma to inny wymiar. Tu- PL - doceniam, aczkolwiek, nie kupię.
Aborted - mieli to samo, Kataklysm to jest wielka tragedia, gdzie doszli sami kopiując siebie, Cryptopsy - nie przekonało mnie. Ensalved - rewelacja.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Nie będę się wykłócał co jest bzdurą, a co nie ale uważam, że labele mają swoje wymagania co do brzmienia, które charakteryzuję dane wytwórnie. W szczególności te największe. Nie wyobrażam sobie, żeby smutny Pan z zarządu Nucleat Blast pozwolił wydać jakąś zapiaszczoną piwnicę, tylko dlatego, że jakiś zespół ma taką wizję.
Przecież to jest totalna bzdura, nie nagrywają w jednym studio i nie idą te płyty przez jedną "sztancę".
Chyba nie uważasz, że zespół nagra sobie płytę dla Nuclear Blast i taki posesyjny "zacier" leci od razu do tłoka bez uprzednich uwag czy poprawek "z góry"?
yog2 lata temu
Tormentor
Posty: 17820
Rejestracja:9 lat temu
yog
W Peaceville MDB było topową kapelą, w Nuclear Blast jedną z pięciuset, a ta wytwórnia ma swoje standardy i za nie płaci, a nie za to, żeby było jak się muzykom podoba
Płyty MDB od Turn Loose the Swans do Feel the Misery włącznie produkował ten sam typ. Od The Ghost of Orion robi to kto inny.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Dlatego ja nigdy nie miałem nic do warstwy produkcyjnej, aż do Ghost of Orion. Ja osobiście słyszę różnice pomiędzy Feel the Misery, a Ghost, które wydane zostało już pod szyldem Nuclear Blast. Na Ghost zaczęto kombinować w post produkcji z wokalem Aarona, a gitara Neil'a utemperowana jest jak ołówek. Brakuję głębi i mocy w Orion mimo, że ma zbity koncept. Misery jeszcze ma ten MDB gitarowy "czuć" i nie jest aż tak wylizany jak Orion czy ostatni album. I to nie jest tak, że mam tylko taki problem z MDB w Nuclear.
W Peaceville MDB było topową kapelą, w Nuclear Blast jedną z pięciuset, a ta wytwórnia ma swoje standardy i za nie płaci, a nie za to, żeby było jak się muzykom podoba
Oczywiście. Metal Blade to Metal Blade, Napalm Rec. to Napalm, a Nuclear.... wiadomo. Szef wie lepiej jak zarabiać. To nie są jakieś podziemne labele co przy piwku i na ryj umawiają się na jakieś fizycznych 666 kopi i rozliczają się po wypłacie, po wynajętych nagrywkach.
Pogan696 pisze:
To nie są jakieś podziemne labele co przy piwku i na ryj umawiają się na jakieś fizycznych 666 kopi i rozliczają się po wypłacie, po wynajętych nagrywkach.
A i takie mogą mieć swoje wymagania dotyczące brzmienia. Dopóki ktoś wykłada hajs, to ma prawo oczekiwać, że ten hajs mu się zwróci.
Nebiros pisze: ↑6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Pogan696 pisze: ↑2 lata temu
Dlatego ja nigdy nie miałem nic do warstwy produkcyjnej, aż do Ghost of Orion. Ja osobiście słyszę różnice pomiędzy Feel the Misery, a Ghost, które wydane zostało już pod szyldem Nuclear Blast. Na Ghost zaczęto kombinować w post produkcji z wokalem Aarona, a gitara Neil'a utemperowana jest jak ołówek. Brakuję głębi i mocy w Orion mimo, że ma zbity koncept. Misery jeszcze ma ten MDB gitarowy "czuć" i nie jest aż tak wylizany jak Orion czy ostatni album. I to nie jest tak, że mam tylko taki problem z MDB w Nuclear.
W Peaceville MDB było topową kapelą, w Nuclear Blast jedną z pięciuset, a ta wytwórnia ma swoje standardy i za nie płaci, a nie za to, żeby było jak się muzykom podoba
Oczywiście. Metal Blade to Metal Blade, Napalm Rec. to Napalm, a Nuclear.... wiadomo. Szef wie lepiej jak zarabiać. To nie są jakieś podziemne labele co przy piwku i na ryj umawiają się na jakieś fizycznych 666 kopi i rozliczają się po wypłacie, po wynajętych nagrywkach.
100% zgoda. Najbardziej to słychać w wokalach. Kilka wartsw wokali nałożone na siebie co brzmi bardzo nieautentycznie.
Kilka cytatów ludzi mądrzejszych niż ja o np. The Ghost of Orion:
Production. This is a quality production without question - In some ways the most professional the band has ever had. However, it is almost too sterile & perfect for a band like My Dying Bride. Due to the type of atmosphere the band creates, the productions in the past were more suited to the gothic and deathly landscapes the band produce sonically. An overly polished production removes some of the air of mystery surrounding the songs, and this was a critical aspect of the bands’ sound on prior albums. In addition: the guitars sound heavy, but are somewhat thinner compared to the last few albums (particularly when power chords are played).
The production on The Ghost of Orion is fine in some respects, but where it really becomes grating are the drums. Specifically the snares, the distortion on them make them feel stiff. Doom metal needs strong and hefty drums to drench the listener in despair, but not ones that are awkward aside the rest of the instrumentation. This isn’t helped by the fact that they are so far in the front of the mix that everytime I listen to the record it becomes more and more difficult to ignore.
Krótko mówiąc wysterliziowane do granic możliwości i wszystko wysoko w miksie, wszystko słychać bardzo wyraźnie od początku więc nie ma specjalnej przyjemności z odkrywania "smaczków w tle".
Hajasz pisze:
pp3088 pisze: ↑2 lata temu
Ciekawe kto straci pracę w Nuclear Balast za wyciek dwa i pół miesiąca przed premierą(czy to rekord?).
Nikt nie straci bo to co wypłynęło nie ma nic wspólnego z płytą. Ot całe pizdeuszostwo dało się wydymać jak młodzi na noś czego nie będzie.
To co wyciekło u ruskich jest identycznie tym samym co dostałem na CD-ku : ) Niestety nie miałeś racji tym razem.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself
Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay
"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
yog2 lata temu
Tormentor
Posty: 17820
Rejestracja:9 lat temu
yog
Jak sobie odpaliłem ten pierwszy singiel promujący ostatni album kiedyś, to byłem przerażony o co chodzi z tymi wokalami, aż się mem z don Vito Corleone przed oczyma ukazał.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Mi najnowszy album bardzo się podoba. Zbliżony do Ghost of Orion który również uwielbiam. Fakt, po przejściu do Nuclear Blast zaczął się nowy rozdział zespołu który nazywam "bardziej przystępnym". Brzmienie i kompozycje są ukierunkowane w stronę zwykłego zjadacza chleba ale wciąż czuć ten emocjonalny bagaż. Jest inaczej ale wciąż bardzo, bardzo dobrze. Nie wiem czy sobie wkręcam czy nie, ale powrót poprzedniego perkusisty wyszedł na plus w warstwie rytmicznej. Kilka razy naprawdę zwróciłem uwagę na motywy perkusyjne które wychodziły na pierwszy plan zwłaszcza końcówka The Starving Heart.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease