Tak, tylko musisz samemu opłacić tłoczenie i promocję, ale dostaniesz za to część nakładu, a oni zajmą się promocją na szeroką skalę. Ja na ich miejscu podpisywałbym jeszcze z zespołami umowę, że jak przez 2 lata nakład nie zejdzie, to sami mają go wykupić za pół ceny rynkowej.
Nebiros pisze: ↑6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Chłopaki z heavy/power metalowego Jag Panzer znowu nagrywają. Efekty ich prac będziemy mogli ocenić, słuchając The Deviant Chord, który ukaże się 29 września tego roku.
Ryszard pisze: ↑7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Z kolei Norwegowie z Enslaved grający progresywny black metal wydadzą 13 października 14 płytę studyjną enigmatycznie zatytułowaną E.
Ryszard pisze: ↑7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Splicik Kthoniik Cerviiks i Holws of Ebb jesienią. Dla mnie bomba.
Przy okazji przypomnę, że Kthoniików już za nieco ponad tydzień będzie można zobaczyć na pierwszym koncercie w Polsce. Oczywiście w łódzkim Magnetofonie.
@UP Świetny news !!! Rzekłbym, że to bomba do kwadratu. Oba zespoły, jak na dzisiejsze czasy tworzą oryginalną, wysoce urzekającą swym klimatem muzę, która w 100% mi podchodzi — mistrzowskie granie. Czekam!
Still against the cross!!!
Here comes the tenth Besatt's album. Technical riffs mixing with huge spirit of nineties and with blasphemous lyrics and powerful sound made in Herz studio.
The sepulchral artwork has been crafted by renowned Artist Marcelo Vasco
(Slayer "Repentless").
Satanic might never was so strong.
This is fucking Black Metal!
3 listopad to data premiery nowego albumu od ambient black metalowego Lustre. Znajdzie się na nim 5 pewnie dość długich utworów.
Ryszard pisze: ↑7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Francuzi z Celeste parający się poczerniałą wersją post-Hardcoreowego Sludge szykują nam kolejny (piąty) album, który ukaże się 29 września pt. "Infidèle(s)" nakładem Denovali Records i Tokyo Jupiter Records. Poniżej okładka spis zawartości i promocyjny klip.
track-list:
01. Cette chute brutale
02. Comme des amants en reflet
03. Tes amours noirs illusoires
04. Sombres sont tes déboires
05. À la gloire du néant
06. Sotte, sans devenir
07. (I)
08. Entre deux vagues
09. De l'ivresse au dégoût
10. Sans coeur et sans corps
@yog something for you! Prosto z piekielnych chilijskich kazamatów. Po tylu latach najwięksi tamtejsi weterani i legenda ichniej sceny deathmetalowej Death Yell, dorobili się wydania debiutu w dużej wytwórni. "Descent Into Hell" ukazał się (ponownie) wczoraj nakładem Hells Headbangers Records - wcześniej z końcem maja wydała go lokalnie w formie Digipaku, Australis Records.
Pioniere pisze: ↑9 lat temu
Francuzi z Celeste parający się poczerniałą wersją post-Hardcoreowego Sludge szykują nam kolejny (piąty) album, który ukaże się 29 września pt. "Infidèle(s)" nakładem Denovali Records i Tokyo Jupiter Records. Poniżej okładka spis zawartości i promocyjny klip.
track-list:
01. Cette chute brutale
02. Comme des amants en reflet
03. Tes amours noirs illusoires
04. Sombres sont tes déboires
05. À la gloire du néant
06. Sotte, sans devenir
07. (I)
08. Entre deux vagues
09. De l'ivresse au dégoût
10. Sans coeur et sans corps
Świetna informacja, bardzo lubię muzykę Francuzów. Ich okładki mają charakterystyczny motyw - kobiece twarze. Tym razem poszli dalej i walneli całkiem sporo kobietek. Oby i muza była na 200% normy : )
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself
Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay
"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Przyznawać się, kto słucha Moonspella, raz! Bo kroi się kolejny album zatytułowany enigmatycznie 1755, który na świat ma przyjść 3 listopada.
01. Em Nome Do Medo
02. 1755
03. In Tremor Dei
04. Desastre
05. Abanão
06. Evento
07. 1 De Novembro
08. Ruínas
09. Todos Os Santos
10. Lanterna Dos Afogados
Ryszard pisze: ↑7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Chyba jeszcze nie było. Hinduscy mieszacze war metalu z noise wypuszczają na jesieni pełny krążek. W przeciwieństwie do poprzednich materiałów słychać tu zajebistą muzykę. To znaczy w tym jednym, udostępnionym kawałku słychać. Może być dobre gówno.
Trudno mi się zebrać do założenia wątku, więc wklejam tutaj sample (po 3-4 min) z nadchodzącego albumu wszechmocnego THE CHASM. Płyta ma wyjść jeszcze w tym roku i ma być instrumentalna.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Przecież na Farseeing the Paranormal Abysm połowa kawałków jest bez wokalu, a druga też go prawie nie ma i tak. Sampler przesłuchany i zapowiada się bardzo dobrze, ale wspomniany album przebić niesamowicie ciężko.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Wolę jednak jak się coś tam choć trochę się wokalnie udzielają, niż zupełnie nic. Takie płyty przeważnie wywołują u mnie zbyt szybko uczucie senności i nie jestem w stanie wysłuchać ich w jednym podejściu.
Pioniere pisze: ↑8 lat temu
Wolę jednak jak się coś tam choć trochę się wokalnie udzielają, niż zupełnie nic. Takie płyty przeważnie wywołują u mnie zbyt szybko uczucie senności i nie jestem w stanie wysłuchać ich w jednym podejściu.
No trochę czaję, jednak pierwszy i jeden z lepszych kawałków na póki co ostatniej płycie, Entering a Superior Dimension ma jednak tego wokalu dosyć sporo i dobrze wprowadza w tę otchłań riffów. Słuchałem dziś rano Starspawn, a po pracy EPki Blood Incantation i muszę powiedzieć, że strasznie podobnie jadą czasami wokal + pływy riffów, co The Chasm.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
yog pisze: ↑8 lat temu
Chilijskie thrashowe komando Dangerous, autorzy przezajebistego Metal Heritage zapowiadają nową EP-kę o tytule The Shackles of Existence
Muza na "Metal Heritage" się broni, ale wokal jest dla mnie nie do strawienia.
Ryszard pisze: ↑9 lat temu
Chłopacy z Gorephilia wyszykowali nowy materiał Severed Monolith. Szkoda trochę bo fajnie grają ale monotonne to i na jedno kopyto. Raz przeleciało z mp3 i skasowałem. Jedno puszczenie styka, wam pewnie nie wystarczy...
Mylisz się Ryszardzie. Po jednym osłuchu możesz jedynie stwierdzić, czy warto było w ogóle zaczynać słuchać, a w tym wypadku warto, bo "Severed Monolith" to bardzo dobra płyta w klimacie, tak poza ich rodzimymi inspiracjami, często zalatującym starym Acheron (US), Angelcorpse, a w zwolnieniach od naparzanki mocno czuć też wpływy Morbid Angel z okresu Domination, czy Hate Eternal. Słucham już ze 20 raz ochoczo wciskając replay, co rusz odkrywając nowe smaczki.
@PioniereSevered MonolithGorephiliii jest w chuj spoko, mi tam się dość solidnie podobało, chociaż może nie jakieś totalne zachwyty, jak przy konkurujących o podium Blood Incantation, Mithras czy Howls of Ebb. Z pewnością póki co słyszałem mniej razy niż bym chciał.
W temacie to jakieś dwa lata temu widziałem chyba najlepszy koncert, na jakim byłem w życiu - był to reaktywowany Godspeed You! Black Emperor i chyba całą jego długość miałem ciary. Brzmienie, jakie wykręcili z Progresji nie dało się porównać z niczym innym, a nawet z ich płytami (to jest generalnie kapela, która na żywo gra lepiej niż na wyjebanych płytach). Jest 2017 rok i postanowili wypuścić nową płytę - Luciferian Towers. Będzie jak zawsze - anti-corporation, anti-state, co dość łatwo zresztą ogarnąć po tytułach utworów, czy tam suitach, czy co, bo ostatnia płyta to był jeden długi kawałek defacto (zagrali na żywo całą + projektor). Jakby ktoś nie wiedział - oni grają instrumentalny awangardowy post-rock (dużo grubiej niż reszta idą, dużo smutniej) z kontrabasem itp, ekipa 8 osób. Zaczynali na squatach etc. W chuj ciężko się z nimi zaczyna, ale muza nie ma sobie równych, jeśli już się ją ogarnie. Formacja legendarna, kultowa i genialna.
Pierwszy kawałek z płyty:
Tracklista:
1. Undoing A Luciferian Towers 07:47
2. Bosses Hang, Pt. I
3. Bosses Hang, Pt. II
4. Bosses Hang, Pt. III
5. Fam/Famine
6. Anthem for No State, Pt. I
7. Anthem for No State, Pt. II
8. Anthem for No State, Pt. III
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Chciałem założyć nowy temat ale w zasadzie można to i pod ten podczepić - najbardziej oczekiwane premiery płyt na nadchodzące miesiące? Na co czekacie drobiąc kopytkami i obgryzając paznokietki? Ja zdecydowanie najbardziej nie mogę się doczekać trzech premier:
Spectral Voice Tetragrammacide Wolves In The Throne Room
Bardzo chętnie sprawdzę też:
In Twilight's Embrace
Anima Damnata
Selbstmord
Altarage
Fleurety
Nachtmystium
Akurat w pierwszym półroczu żywo interesowałem się muzyką i nowościami. Obecnie chyba faja mi opadła bo nie śledzę, nie czekam i nie orientuję się co ma być urodzone. Nie mam chyba fazy na muzykę szatana...
Ło, nowe Godspeed You! Black Emperor? Chętnie sprawdzę, bo choć słyszałem dotąd jedynie "F♯A♯∞" to ten album zrobił mi takie kuku, że ja pierdolę. Rzadko się zdarza, żebym przy pierwszym odsłuchu dał jakiejś płycie ocenę 10/10, w tym przypadku było to dla mnie oczywiste.
Na co czekam? W sumie powiem szczerze, że niezbyt się orientuję ostatnio w nowościach i zapowiedziach, więc nie wiem sam.
Myślę, że splity Aosoth/Ritual Death i Paysage d'Hiver/Drudkh zrobią mi dobrze, Selbstmord i Anima Damnata też zapowiadają się ciekawie.
No ten album się jeszcze zaczyna od tego wyjebanego monologu The car is on fire, and there's no driver at the wheel, a w podkładzie te praktycznie Sunnowe basy lecą i za chwilę ten kontrabas ze skrzypcami...
A pierwszy track z nowego Dangerous brzmi tak:
Destroy their modern metal and bang your fucking head
22go września zaatakuje Vacivus. Kapela basisty Cruciamentum. Z prezentowanej próbki szybko wywnioskujecie oczywiste wpływy Cruciamentum, Dead Congregation, amerykańskiego klasycznego deathmetalu, osadzonego w europejskich katakumbach, grobach i pieczarach, dla odmiany podane w przejrzystej brzmieniowo formie.
Dwa kawałki pełne chwytliwych melodyjnych patentów, kozackich przyspieszeń i zmian tempa. Dobrą gitarą z przodu dopełniają wstępne pozytywne analizy nadchodzącego, czwartego już materiału załogi z Sunderland.
Patrzcie na Witchery! Goście wydawali album raz na ileś tam lat, a teraz ledwie rok minął od premiery kozackiego In His Infernal Majesty's Service, a tu już na 10 listopada wydadzą kolejną płytę nakładem Century Media I Am Legion. Udostępnili całkiem fajny black metalowy bujacz przy tym.
Ryszard pisze: ↑7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Nucleator pisze: ↑8 lat temu
Patrzcie na Witchery! Goście wydawali album raz na ileś tam lat, a teraz ledwie rok minął od premiery kozackiego In His Infernal Majesty's Service, a tu już na 10 listopada wydadzą kolejną płytę nakładem Century Media I Am Legion. Udostępnili całkiem fajny black metalowy bujacz przy tym.
Nie słyszałem tego ostatniego (chyba), ale 4 wcześniejsze to ostra bieda.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Nucleator pisze: ↑8 lat temu
Patrzcie na Witchery! Goście wydawali album raz na ileś tam lat, a teraz ledwie rok minął od premiery kozackiego In His Infernal Majesty's Service, a tu już na 10 listopada wydadzą kolejną płytę nakładem Century Media I Am Legion. Udostępnili całkiem fajny black metalowy bujacz przy tym.
Nie słyszałem tego ostatniego (chyba), ale 4 wcześniejsze to ostra bieda.
Mi tylko dwa ostatnie przypadły do gustu, co do reszty się zgadzam.
A pamięta ktoś taką zajebistą płytkę jak Walpurgis - Sabbath of Lust? Nagrał ją taki holenderski death/thrashowy band Inquisitor, kóry potem się rozpadł. Teraz zeszli się znowu i na 15 września zaplanowali premierę nowej EPki I Am Sick, I Must Die.
Ryszard pisze: ↑7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha